Ziemniak – ostatnie starcie!

Pewnie większość z Was nie kojarzy tej francuskiej bajki, której odcinki trwały niecałe 8 min. A to bajka o królu Hugo z Królestwa Ziemniaków, który walczył ze Smokiem… Ale jak nie trudno się domyślić, to Smok zawsze był zwycięzcą, a rycerze kończyli zazwyczaj, jako pieczone ziemniaczki.

Ta kreskówka zawsze mi się przypomina, gdy robię coś z ziemniakami. A, że ostatnio chodził za mną ziemniak, to sobie sprawiłam z okazji długiego weekendu, ziemniaki w mundurkach. Z gzikiem. Prosto, szybko i smacznie…

Ziemniaki w mundurkach z gzikiem:

  • ziemniaki
  • twaróg półtłusty
  • jogurt naturalny
  • czosnek
  • cebula
  • szczypior
  • masło
  • sól, pieprz

Ziemniaki dokładnie szorujemy. Gotujemy w wodzie lub pieczemy w piekarniku- wg upodobania. W tym czasie przygotowujemy gzik. Twaróg rozdrabniamy widelcem i mieszamy z jogurtem. Dodajemy posiekany czosnek i cebulę. Dodajemy sól i pieprz do smaku. Mieszamy.

Gdy ziemniaki będą już gotowe, kroimy je na pół, kładziemy odrobinę masła, gzik i posypujemy szczypiorem.

Na dwa ziemniaki przypada ok. kostka twarogu. Jeśli chodzi o czosnek, szczypior i jogurt, ich ilość zależy tylko i wyłącznie od Waszych upodobań. Bardzo lubię, jak jest dużo masła, wtedy ziemniaki są bardzo kremowe i dużo gziku z olbrzymią ilością czosnku, na który mam ostatnio straszną fazę. Spokojnie mogę robić za żywą tarczę na wypadek ataku wampirów, bo pochłaniam jego ogromnie ilości. Jeśli zostały Wam ziemniaki z obiadu sprawa jest prosta. Podsmażcie albo podgrzejcie je w garnku z masłem – taki lesswaste w kuchni.