Blok czekoladowy a’la snickers

Nie wiem jak Wy, ale jesienią zawsze jem więcej czekolady – o ile jest to jeszcze w ogóle możliwe… Ten blok czekoladowy, który przypomina w smaku snickersa jest dla mnie hitem tegorocznej jesieni. Przepis pochodzi z książki „Słodka kuchnia roślinna” autorstwa Idy Kulawik

  • 1 słoik (ok. 340 g) twardego masła orzechowego
  • 3-4 łyżki oleju kokosowego
  • 5 łyżek ksylitolu/cukru/erytrolu
  • 1 tabliczka gorzkiej czekolady (może być pół na pół z mleczną – jednak wtedy blok nie będzie wegański)
  • 1 szklanka solonych orzeszków ziemnych
  • 1 szklanka (lub więcej) płatków kukurydzianych

Masło orzechowe rozpuszczamy w garnku razem z olejem kokosowym i cukrem, mieszając cały czas by się przypaliło.

Następnie dodajemy połamaną czekoladę i nadal mieszamy do momentu, aż się rozpuści i połączy z olejem i masłem orzechowym. Gdy to nastąpi, zestawiamy garnek z ognia i dodajemy orzeszki oraz płatki kukurydziane. Całość delikatnie mieszamy i przekładamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Po wystudzeniu masy, wkładamy blachę do lodówki – najlepiej na całą noc.

Bataty z pieczoną fetą

W listopadzie jakoś nie mogłam się odnaleźć, a w gorsze dni marzyłam o czymś pysznym do jedzenia – padało na pieczone warzywa.

Lubię bataty za ich lekko słodki smak, który komponuje się i ze słonym i z ostrym, a nawet słonym. Poniżej znajdziecie przepis z książki Sirocco, który nie raz ratował mnie w listopadzie, m.in. dzięki temu, że jest szybki.

Bataty z pieczoną fetą (4-6 porcji)

  • 1,5 kg batatów
  • 4-5 łyżki oliwy lub oliwy czosnkowej
  • 1 kostka fety
  • 3 łyżeczki oregano/ ziół prowansalskie
  • 2 łyżki jogurtu greckiego
  • sól morska, świeżo zmielony pieprz

Bataty obieramy (lub porządnie szczotkujemy pod wodą) i kroimy w łódki. W międzyczasie rozgrzewamy piekarnik do 220 stopni.

Składamy arkusz folii aluminiowej na pół i odkładamy go na bok.

Bataty pieczemy 20 minut. Po tym czasie wyjmujemy blaszkę z piekarnika i przewracamy łódeczki na drugą stronę. Jeśli mamy miejsce na tej samej blasze, kładziemy na niej przygotowaną wcześniej folię aluminiową i kładziemy na niej fetę. Jeśli nie, kładziemy arkusz folii z fetą na drugiej blaszce.

Na drugiej blasze wyłożonej papierem do pieczenia kładziemy bataty. Polewamy je oliwą (jeśli nie mamy czosnkowej możemy pokroić ząbki czosnku), solimy oraz pieprzymy i mieszamy rękoma, by wszystko bataty dobrze pokryły się oliwą.

Całość pieczemy przez 10-12 minut, aż bataty zrobią się miękkie i zarumienione. Po tym czasie fetę przekładamy do miseczki i mieszamy ją z jogurtem oraz ziołami. Dokładnie mieszamy.

Łódeczki wykładamy na talerz i łyżeczką nakładamy przygotowany dip, posypując dodatkowo ziołami i ew. solą oraz pieprzem.