Pudding ryżowy z bananem i masłem orzechowym

Podobno w czasie deszczu dzieci się nudzą…Cóż, nie tylko dzieci ale dorośli czasem też. W takie dni, jak dziś od rana marzę o comfortfood, które poprawi humor i sprawi, że zapomnę o tym, co dzieje się za oknem. Od dwóch dni chodziło za mną coś słodkiego, ciepłego i domowego. Ale nie był to budyń (i tu słyszę w mojej głowie, głos dziewczynki z reklamy, która pyta „Jest Ci smutno? To może budyń?), choć do budyniu blisko. Korzystam z wolnego dnia, siedzę pod kocem i oglądam Netflixa, ciesząc się, że dzisiaj nie muszę wychodzić z domu. A, że dni wolne mają do siebie to, że od rana można robić to, na co ma się ochotę (pomijając już koc i Netflixa), przygotowałam sobie pudding ryżowy. Ale nie taki mdły i nudny, o nie…Dodałam do niego banana, czekoladę i masło orzechowe-uwielbiam to połączenie Jeśli jesteście ciekawi, co z tego wyszło – poniżej przepis, byście sami mogli sprawdzić.

Pudding ryżowy z bananem i masłem orzechowym (2 porcje)

  • 100 g ryżu
  • ok.700 ml napoju roślinnego (tradycyjne mleko też będzie ok)
  • 1/2 łyżki masła
  • odrobina soli
  • 1/2 łyżeczki pasty waniliowej lub 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 1 łyżka masła orzechowego
  • 1 średniej wielkości dojrzały banan
  • 1/2 łyżeczki brązowego cukru
  • gorzka/mlecza czekolada

Do średniego garnka dodajemy ryż, mleko, masło i sól, mieszamy. Od momentu zagotowania się mleka, gotujemy bez przykrycia ok 20 min. i mieszamy od czasu do czasu. Gotujemy do momentu, aż ryż będzie miękki (w zależności od gatunku może to rwać trochę krócej lub dłużej, niż 18 min.).

Około 5 minut przed końcem dodajemy pastę waniliową, masło orzechowe oraz drobno pokrojonego banana. Jeśli nie chcecie mieć kawałków banana, wystarczy rozgnieść do widelcem i dodać do gotującego się ryżu. Próbujemy, gdy będzie za mało słodkie można dodać 1/2 łyżeczki brązowego cukru. Z każdą minutą gotowania i stygnięcia, pudding będzie robił się coraz bardziej gęsty. Przekładamy go do miseczek i podajemy z pokruszoną czekoladą.

Miodowy nugat

Miodowy nugat, słodkie, miodowe kosteczki z płatkami migdałowymi, zanurzone w mlecznej czekoladzie. Idealne na sylwestrowy lub karnawałowy wieczór ze znajomymi. Kostki są małe, jednak już jedna w zupełności zaspokoi apetyt na słodkie.

Miodowy nugat:

  • 250 ml śmietanki 36%
  • 400 g miodu
  • 3 łyżki masła
  • 250 g prażonych płatków migdałowych
  • 150 g mlecznej czekolady (polewa)
  • odrobina oliwy

Formę do pieczenia (12×30 cm) smarujemy oliwą i wykładamy papierem do pieczenia. Śmietankę i miód wlewamy do garnka i doprowadzamy do wrzenia. Mieszamy, a gdy masa stanie się sprężysta (osiągnie temperaturę 118-120 stopni – poznamy po pięknym bursztynowym kolorze oraz licznych bąbelkach), zdejmujemy ją z ognia. Czekamy kilka minut, by nugat lekko przestygł. Dodajemy masło i delikatnie mieszamy. Następnie dodajemy płatki migdałów i ponownie, delikatnie mieszamy, aż masa pokryje wszystkie orzechy.

Gotową masę przelewamy do przygotowanej wcześniej formy. Chłodzimy i wstawiamy do lodówki na minimy 4 godziny, a najlepiej na całą noc. Po tym czasie wykładamy masę na deskę i kroimy na kawałki wielkości kostek czekolady.

W naczyniu z podwójnym dnem lub specjalnej miseczce rozpuszczamy czekoladę. Pokrojony w kostkę nugat maczamy do połowy w rozpuszczonej czekoladzie i kładziemy na papier do pieczenia, aż czekolada ostygnie.

Przepis pochodzi z książki „Złota księga czekolady”.