#Wspieramgastro

Pierwszy gastrolockdown dał nam wszystkim się we znaki, a już najbardziej naszym ulubionym lokalom. Wakacje były czasem, by każdy mógł złapać głęboki oddech, a restauracje i kawiarnie ponownie otworzyć się dla klientów. Niewielu z nas przewidywało taką jesień. Jednak jesień oprócz kolorowych, pięknych liści przyniosła też drugą falę COVID i drugi gastro lockdown. Miały być dwa tygodnie… jak wyszło wie każdy z nas. Kto może świadczy swoje usługi na wynos i w dowozie? Jak długo przyjdzie tak funkcjonować naszym ulubionym miejscom? Tego nie wie nikt… Ale doskonale zdajemy sobie sprawę, że bez nas klientów, ciężko będzie przeżyć olszyńskiej, i nie tylko, gastronomii. Nastały takie czasy, że warto i należy wspierać każdy lokal gastronomiczny, o którym wiemy. 

 Dlatego poniżej znajdziecie listę miejsc, w których możecie zamówić jedzenie na wynos czy odebrać je w lokalu…

Warto też obserwować profile na Facebooku, gdzie restauracje bardzo często informują o różnych promocjach czy rabatach, np przy odbiorze własnym.

W dwóch, krótkich słowach: #wspierajgastro

Pizza & pasta

Non Solo Pizza

 ul.Barcza 58 , tel: 735-141-312

https://nonsolopizza.pl/menu/t

Tęczowy Las Pizza &Pastaul

ul. Tęczowy Las 5 tel: 730 066 036; kontakt@teczowylaspizza.pl

http://www.teczowylaspizza.pl

Banditos

ul. Jarocka 77d, tel: 89 541 99 11

https://www.facebook.com/Pizzeria-Banditos-154438774584513

Piccola Bari

ul.Księdza Jerzego Popiełuszki 24/h3, tel: 786 878 870 

https://www.piccolabaripizza.pl

Wiśniowy Piec 

ul. Kołobrzeska 3, tel:  537 131 441 , kontakt@wisniowypiec.pl

http://wisniowypiec.pl

Koszary Pizza&Pasta

ul. Marka Kotańskiego 2, tel: 662 802 682

https://www.facebook.com/Koszary-PizzaPasta-108540237704971/

Pimento 

ul.Jana Kochanowskiego 1a – Wadąg,  tel: 511 997 301

ul. Edwarda Mroza 18 – Jaroty, tel:89 534 20 39 / 739 202 270

https://www.facebook.com/pimento.pizza

Diavolino

ul. Okopowa 18 , tel: 89 527 76 16 / 725 316 144 diavolino.wm@gmail.com

https://www.diavolino.pl/

Drewno i ogień 

ul.Prosta 7/9, tel: 575 756 758

https://m.facebook.com/drewnoiogien/?__nodl&ref=external%3Awww.google.com&_rdr

Dania domowe

Malta Cafè – Restauracja

ul. Lelewela 6A, tel: 89-527-11-00 https://maltacafe.pl/ https://www.facebook.com/Malta-Cafe-Olsztyn-161420527250010/

Gęś i Zając 

ul.Prosta 12/14 6 , tel: 502 352 183

https://ges-i-zajac-olsztyn.eatbu.com/?lang=pl&fbclid=IwAR0Rz8TdhNl4OhJHJbgiWKNU_p17J3uZKKV1VuwKrmkAY5g6NOOGMkOgZPQ#menu

Restauracja u Artystów 

ul. Kołłątaja 20, tel:  663 999 005, @: uarystowolsztyn@gmail.com https://uartystowrestauracja.eatbu.com/?lang=pl

Na rogu czasu

ul. Biskupa Tomasza Wilczyńskiego 6C tel.: 89 612 99 90 http://www.naroguczasu.com/index.php

Cudne manowce

ul. Chrobrego 4, tel:  89 535 03 95 lub 89 533 23 33 http://www.cudnemanowce.pl

Pierogarnia Bruner

ul. Stare Miasto 26/27, tel.89 521 02 74 http://www.pierogarniabruner.pl

Bo No Bo VEGAN

ul. 1 Maja 4, tel: 737 189 557

Zamawiać można też przez stronę internetowa www.bonobovegan.pl, przez uber eats i bezpośrednio w lokalu http://www.bonobovegan.com

Bar u Sióstr

ul. 1-go Maja 16 – tel:  789 421 003 lub 516 419 057 (dowóz/odbiór osobisty)

ul. Żeromskiego 24 tel: 503 438 314 (odbiór osobisty) @: Barusiostr@gmail.com https://m.facebook.com/barusiostrolsztyn/

Bar Słoneczko

ul.Sybiraków 2, tel: 89 535 40 35 @: kasyno@kasyno.olsztyn.pl https://www.kasyno.olsztyn.pl/

Ziemniak na Drugie

ul. Edyty Stein 8A/1 , Kieźliny , tel: 515 474 040 , @: ziemniaknadrugie@wp.pl

https://www.facebook.com/pages/category/Restaurant/Ziemniak-na-drugie-648976862221874/

Bar rodzynek

al. Wojska Polskiego 83, tel: 799 161 616, 89 535 84 56 https://www.facebook.com/barrodzynek

Słodko słona

ul. Piłsudskiego 11/17 tel: 514 011 500, @: izabelalewicka7@gmail.com https://www.facebook.com/Pracownia-Słodko-Słona-1954509631509033

Prosta 38

ul. Prosta 38, tel: 698 447 788, @: prosta38@wp.pl http://www.prosta38.pl/pl/index.html https://www.facebook.com/prosta38restaurant

Restauracja Prosta38, oprócz zamówień w dowozie i z odbiorem osobistym rozpoczęła również dystrybucję premium cateringów.

Restauracja Korner

ul. Dąbrowszczaków 8/9, tel: 887 567 637, http://www.korner.olsztyn.pl/ https://www.facebook.com/prosta38restaurant

Jakubek 

ul. Wilczyńskiego 25E / lok. 117 , ul. Kołłątaja 21 , tel: 665-089-965 http://jakubek.olsztyn.pl https://www.facebook.com/MuszleJakubek

Restauracja Gardenia 

ul. Żołnierska 4, tel: 515 114 653, 727 757 376 @: restauracja@gardenia.olsztyn.pl http://gardenia.olsztyn.pl/kontakt/ https://www.facebook.com/Restauracja-Olsztyn-Gardenia-394926320880206

Restauracja Wileńska

ul. Ryszarda Knosały 5, tel: 506 039 198 http://www.restauracjawilenska.com www.facebook.com/Restauracja-Wileńska-115094536992582/ 

Restauracja Wileńska posiada również w swojej ofercie catering oraz delikatesy.

@: restauracja@hotelwilenski.com , catering@hotelwilenski.com

ale bulwa Foodtruck

ul. Wilczyńskiego 23, tel: 889 995 885 https://www.facebook.com/alebulwa

Kawiarnie

House Cafe 

Stare Miasto 11/16, tel:  881-349-388 https://www.facebook.com/HouseCafeOlsztyn/ @: lodykroczek@gmail.com

Kawę i słodkości z House Cafe oraz lody Kroczek możecie kupować przez „okienko”.

Kawiarnia Kofik (dawna Kofikada)

ul.Prosta 18/22, tel: 516 056 336  https://www.facebook.com/kawiarniakofik

@: kofik.kawiarnia@gmail.com 

Sprzedaż kawy i wypieków oraz zup w Kofiku jest możliwa przez „okienko”

Coffee Station 

ul. Prosta 18/22, tel: 517 699 342

Coffe Station działa również na dowóz – śledzcie ich FB, by być na bieżąco z ofertą. https://www.facebook.com/CoffeeStationOlsztyn

Kawiarnia Moja Stare Miasto

Stare Miasto 17/21 lok 32, tel: 532 790 004  https://www.facebook.com/Kawiarnia-Moja-Stare-Miasto-904944326521671

Cukiernia CzekoAda

 Ul. Wilczyńskiego 11, tel: 501 048 102, @: adrianna.luniewska@gmail.com https://www.facebook.com/czekoada

 Bless Coffee Roasters

ul. Dąbrowszczaków 2, tel: 535 607 430 http://www.blesscoffeeroasters.pl/ @: hello@blesscoffeeroasters.pl

Stara Pączkarnia Olsztyn

ul. Kościuszki 45 c, ul. Prosta 38, tel: 884 850 387 / 668 377 727

Hamburgery i kanapki

Tabasco Mexico Grill&Bar Olsztyn

ul. Kołłątaja 5, tel:  89 539 60 35 @: konradkubrynski@gmail.com

www.tabasco-grillbar.pl

Joe Gonzalez Bistro Olsztyn

ul. Kołłątaja 5, tel: 89 333 50 34 @: tapasta.olsztyn@gmail.com

https://www.joegonzales.eu/

Krova

ul. Ks. Jana Hanowskiego 9/62, tel: 89 676 97 97

krovaolsztyn.pl  https://malaitaliaolsztyn.s4honline.pl

Burgerownia Burgers & Pancakes

ul. Mochnackiego 3 , tel: 730 010 020

https://www.facebook.com/burgeryolsztyn

Głową w piach

ul. Hugona Kołłątaja 5 , tel: 509 757 582

glowawpiacholsztyn@wp.pl 

GastroKoleś

ul. Wyzwolenia 2 , tel: 790 495 135 https://www.facebook.com/gkgastrokoles/?ref=page_internal

Handmade Cafe & Pub

ul.Kołłątaja 3, tel: 518 244 655 https://www.handmadecafe.pl

RyBus-Food Truck- Olsztyn

tel: 665 389 317 https://www.facebook.com/rybusolsztyn

„Kuchnie świata”

Tandoor House

ul. Grunwaldzka 33, tel:  503 407 591 lub  519 732 620 http://www.tandoorolsztyn.pl https://www.facebook.com/Tandoorolsztyn/

Restauracja MISA

ul. Lelewela 7 , tel: 503 465 400 https://pl-pl.facebook.com/misaolsztyn @: misaolsztyn@gmail.com

Centrum Dostaw Kingyo (Kingyo Delivery Station)

ul. Kotańskiego 1, tel. 531 559 110

Restauracja Yoko Restaurant & Sushi Bar

Stare Miasto 17/21, tel:  89 533 88 33  http://www.sushiolsztyn.pl

Karczma Moja Bawaria

Targ Rybny 16

Zamówienia można składać przez messenger lub tel: 506 990 208 https://www.facebook.com/mojabawariakarczma/

Rolki

ul. Mochnackiego 5 https://www.facebook.com/rolki.ol

Rolki można kupować na wynos codziennie w okienku na Mochnackiego w godz. 12-20. 

Czeska Hospoda 

Plac Targ Rybny 14 , tel: 519 805 762 https://czeskaolsztyn.pl

Restauracja Hammurabi

ul. Prosta 3/4, tel:  733 911 500 http://www.facebook.com/hammurabiresorient/ http://www.hammurabiolsztyn.pl

@: aletyminska@wp.pl

Sałatka z bobem

Jakoś nigdy nie przepadałam za bobem. I przez wiele lat w ogóle go nie jadłam. Jednak w tym toku strasznie ze mną chodził. Dlatego gdy zobaczyłam go na straganie nie zawahałam. A przepis, dzięki któremu polubiłam bób jest przepisem na sałatkę z bobu i awokado od Kwestii Smaku (uwielbiam jej przepisy).
Poniżej właśnie ten przepis (z malutkimi zmianami)

Składniki:

  • szklanka ugotowanego bobu
  • ulubiona zielenina – min sałat, rukola, roszponka itp.
  • 1 dojrzałe awokado
  • 2 jajka
  • grzanki
  • tarty parmezan (wedle uznania)

Sos:

  • 3 łyżki oliwy
  • 3 łyżeczki syropu klonowego
  • 1,5 łyżki soku z cytryny
  • sól, pieprz

Bób płuczemy i wrzucamy do osolonej wrzącej wody. Gotujemy, aż stanie się miękki. Gdy będzie już miękki odcedzamy i zalewamy zimną wodą, a po ostygnięciu obieramy. Awokado obieramy i kroimy w kostkę. Sałatę płuczemy i dzielimy na mniejsze kawałki. Mieszamy ją z połową winegretu i nakładamy na talerze. Dodajemy awokado i bób, doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Przygotowujemy grzanki i posypujemy nimi sałatki. Jajka gotujemy na twardo lub w koszulkach i układamy na sałacie. Na koniec, całość posypujemy parmezanem i polewamy resztą sosu.

Restaurant Week – Restauracja Gardenia- ukryty „ogród” w centrum miasta

Restaurant Week – festiwal jedzenia, festiwal restauracji, festiwal nas- foodies, wielbicieli dobrego jedzenia, niebanalnego połączenia faktur i smaków. Dla restauracji to szansa na pokazanie się z innej strony niż codzienne menu, szansa na przysłowiowe wyjście z szafy, a dla nas – gości, szansa na spróbowanie degustacyjnego menu oraz zmrożonej Coca – Coli czy Martini, bo o dobrym towarzystwie przy stole nie muszę wspominać. Od kilku edycji Restaurant Week’i charakteryzowała idea szanuj i kochaj jedzenie. W tej edycji, oprócz tych dwóch, jakże bardzo ważnych w dzisiejszych czasach haseł, dołączyło hasło „Wiwat!”. Wiwat My, Rodzina, Przyjaciele, Jedzenie, Kolacje…Restauracje. W skrócie wszystko to, co ostatnimi dniami zostało nam w pewien sposób nie tyle odebrane, co w dużej mierze ograniczone.

Gdy tylko zobaczyłam „reaktywację” tej edycji miałam swoją listę „must have”, na której znalazła się Restauracja, od której przyszło mi rozpocząć Festiwal. Nie będę kłamać, mimo bardzo ciekawych menu, w których znaleźć można sezonowe produkty, a także ukłon w stronę tradycyjnej kuchni, szłam na kolację lekko zdystansowana i z mocną rezerwą. Wiem, że Restauracja Gardenia przy Hotelu Villa Pallas to nie top kierunek wśród propozycji na Warmii i Mazurach. Jednak Ci, którzy mieli okazję mnie poznać wiedzą, że lubię robić rzeczy po swojemu, czasami pod prąd… Ale zawsze to, co robię, jest moje. Ale do rzeczy, a w tym wypadku… do jedzenia.

Menu A, to opcja dla mięsożerców, a w nim:

  1. Krem z zielonych warzyw z prażonymi migdałam

To co mnie zaskoczyło, to duża porcja jak na przystawkę. Głęboki talerz wypełniony po brzegi gęstym, aromatycznym i pięknie zielonym kremem. Do tego prażone migdały… Sycący, delikatny i wywarzony w smaku… I bardzo żałowałam, że krem powędrował prawie w całości do Asi , z którą miałam przyjemność zjeść kolacją. Jednak nie byłabym sobą, gdybym nie spróbowała od niej łyżki zupy… No dobrze, zjadłam więcej, niż łyżkę i wracając na swoje miejsce oblizywałam ją z uśmiechem na twarzy.

2. Udo z kaczki, sos żurawinowo – wiśniowy, gnocchi i karmelizowane buraki

Siadając do stołu omawiałyśmy każde danie i ustaliłyśmy, że kaczka będzie Asi. Ale oczy zaświeciły się nam obu, gdy drugie danie zostało podane. Udo było przygotowane idealnie. Nie raz miałam przyjemność jeść kaczkę, a ta była jedną z lepszych, które miałam okazję spróbować. Delikatne, soczyste mięso, które tak cudownie odchodziło od kości rozpływało się w ustach zaraz po tym, jak do nich trafiało. Dodatkowo sos żurawinowo – wiśniowy, który podbijał jej smak. Uwielbiam takie połączenia. A co do kaczki? Oczywiście buraczki. Te delikatnie skameralizowane i słodkie. Całość dopełniały mięciutkie gnocchi skryte w chrupiącej skorupce po podsmażeniu na maśle…

Menu B, to propozycja dla tych, którzy za mięsem nie przepadają, czyli:

Chłodnik z botwinki i jajko

NIe jestem fanką chłodników. Mam z nimi zawsze problem, dlatego poczułam lekki strach, że i tym razem będzie podobnie i odsunę talerz po kilku łyżkach, a porcja, tak samo jak w przypadku kremu z warzyw była naprawdę duża. Tak się nie stało. Ten chłodnik to strzał w dziesiątkę na zakończenie upalnego dnia. Gęsty, z dużą ilością botwinki i dobrze doprawiony, bez częstej kwaskowatości. Piękny różowy kolor, do tego jajko i koperek. Kwintesencja lata i sezonowości w polskiej kuchni.

2. Tagliatelle z kozim serem, czosnkiem, chilli, szalotką i szpinakiem.

Przyznaję, na to danie czekałam. To ono zadecydowało o moim wyborze, by sprawdzić Gardenię. Kocham kozi ser. A w połączeniu z makaronem i szpinakiem mogłabym go jeść codziennie. Ostrość koziego sera podkręcona czosnkiem i chilli, a zwłaszcza tego ostatniego, nie raz sprawiła, że brakowało mi oddechu. Wydawać by się mogło, że makaron to proste i zwyczajne danie, tutaj po raz kolejny potwierdziło się zdanie, że prostota jest najlepsza. I z wielką radością oraz satysfakcją odłożyłam widelec na pusty talerz.

Jeśli chodzi o deser, to był on taki sam w przypadku obu menu. Były to lody z bitą śmietaną, owocami i miętą.

Ukrywać nie będę, że przy przeglądaniu menu, w momencie gdy doszłam do deseru pojawiło się u mnie uczucie lekkiego rozczarowania. Po tak ciekawych propozycjach na deser przygotowano lody. Tylko i aż. Spodziewałam się wymyślnej bezy, ciekawego ciasta. Czegoś. Sama nie wiem czego, ale nie lodów. Przepraszam. I przepraszałam i przeproszę raz jeszcze za taki osąd. Przy tak sytym menu, w którym są tak różne smaki, podanie deseru, który nie byłby tak lekki jak lody, byłoby złem. A po chilli wręcz o nich marzyłam. Lody (truskawka z kawałkami owoców, wiśnia i czekolada – bardzo, bardzo czekoladowe) podane z bitą śmietaną, słodko – kwaśnymi owocami, w tym truskawkami, na które właśnie rozpoczął się sezon i pokruszoną bezą. Niby nic wymyślnego. Ale czy deser musi być wyszukany, by spełniać swoje zadanie? Nie. I przykład w Gardenii jest tego potwierdzeniem.

Zakończyłam kolację naprawdę bardzo zadowolona. Przygotowane dania były bardzo równe i wbrew początkowym odczuciom nie znalazłam w nich słabego punktu. Myślę, że osoby, które zaryzykują i wyłamią się ze schematów i wybiorą się do Gardenii nie będą żałować. Wręcz przeciwnie, przekonają się, że restauracje przy hotelach, a Gardenia na pewno, mają dużo dobrego do zaoferowania. Nie tylko w ramach Restaurant Week’a. I tu, mała dygresja. Gdy tylko usiadłyśmy z Asią przy stole, zaczepiła nas Pani, która zatrzymała się w Hotelu wraz synem, i z wielkim uśmiechem serdecznie i pełna euforii zachęcała i namawiała nas na sandacza, bo jest przepyszny, a jej syn, który jest niejadkiem zjadł całego i powiedział, że nigdy nie jadł tak dobrej ryby. Jeśli macie dzieci, wiecie, że są one wyjątkowo wymagającymi i krytycznymi degustatorami. Więc niech i ta historia będzie rekomendacją kuchni w Gardenii.

Czy żałuje wyboru? Nie. Czy jeszcze raz postawiłabym na Gardenię, jako swój debiut ambasadorki Festwialu? Zdecydowanie. Zachęcam do ryzyka, do chodzenia do miejsc, o których nie jest głośno. Ponieważ wiele z nich jest jak ogród, którym trzeba się zająć, a Ci z Was, którzy czytali „Tajemniczy ogród” pamiętają, że ryzyko i zaopiekowanie się niepozornymi miejscami potrafi zdziałać wielkie rzeczy. W przypadku Restauracji Gardenia, będą to też naprawdę smaczne rzeczy.

Ps. Jeśli wahacie się, czy odwiedzić Restaurację Gardenię ze względu na obecną sytuację, spokojnie – na wejściu czekają na Was płyny do dezynfekcji, instrukcja, jak zachować się na miejscu oraz informacja, że Hotel, a tym samym Restauracja są dostosowane do dzisiejszych czasów. A nasza Pani Kelnerka (przesympatyczna i miła) była w maseczce, więc przestrzegane są wszystkie wytyczne dla zapewnienia bezpieczeńtwa zarówno gościom jak i personelowi.

Bataty z pieczoną fetą

W listopadzie jakoś nie mogłam się odnaleźć, a w gorsze dni marzyłam o czymś pysznym do jedzenia – padało na pieczone warzywa.

Lubię bataty za ich lekko słodki smak, który komponuje się i ze słonym i z ostrym, a nawet słonym. Poniżej znajdziecie przepis z książki Sirocco, który nie raz ratował mnie w listopadzie, m.in. dzięki temu, że jest szybki.

Bataty z pieczoną fetą (4-6 porcji)

  • 1,5 kg batatów
  • 4-5 łyżki oliwy lub oliwy czosnkowej
  • 1 kostka fety
  • 3 łyżeczki oregano/ ziół prowansalskie
  • 2 łyżki jogurtu greckiego
  • sól morska, świeżo zmielony pieprz

Bataty obieramy (lub porządnie szczotkujemy pod wodą) i kroimy w łódki. W międzyczasie rozgrzewamy piekarnik do 220 stopni.

Składamy arkusz folii aluminiowej na pół i odkładamy go na bok.

Bataty pieczemy 20 minut. Po tym czasie wyjmujemy blaszkę z piekarnika i przewracamy łódeczki na drugą stronę. Jeśli mamy miejsce na tej samej blasze, kładziemy na niej przygotowaną wcześniej folię aluminiową i kładziemy na niej fetę. Jeśli nie, kładziemy arkusz folii z fetą na drugiej blaszce.

Na drugiej blasze wyłożonej papierem do pieczenia kładziemy bataty. Polewamy je oliwą (jeśli nie mamy czosnkowej możemy pokroić ząbki czosnku), solimy oraz pieprzymy i mieszamy rękoma, by wszystko bataty dobrze pokryły się oliwą.

Całość pieczemy przez 10-12 minut, aż bataty zrobią się miękkie i zarumienione. Po tym czasie fetę przekładamy do miseczki i mieszamy ją z jogurtem oraz ziołami. Dokładnie mieszamy.

Łódeczki wykładamy na talerz i łyżeczką nakładamy przygotowany dip, posypując dodatkowo ziołami i ew. solą oraz pieprzem.